Wall Street kojarzy nam się z wielkimi obrotami kapitałowymi, życiem w ciągłym biegu i świetnym filmem z Michaelem Douglasem. Świat maklerów giełdowych jest bardzo brutalny i rządzi się swoimi prawami. Oprócz tego, że żyje się w ciągłym stresie trzeba być jednocześnie cały czas skoncentrowanym na sukcesie no i … dobrze wyglądać. Nie jest to jednak wcale takie proste gdyż wciąż zabiegani pracownicy Wall Street nie mają czasu na to żeby myśleć wcześniej o przygotowaniu posiłku. Dlatego takim powodzeniem cieszyła się swego czasu książka dr Heather Bauer „The Wall Street Diet“ opisująca techniki żywieniowe, które zapewniały dostarczenie odpowiedniej ilości witamin i minerałów do organizmów rekinów finansiery.
Dr Bauer zwracała uwagę na śniadanie jako najważniejszy posiłek dnia. Nie powinno się o nim zapominać, ale z drugiej strony nie może być ono równiez zbyt obfite. Nalezy się bardziej skupić na owocach i warzywach, dlatego z rana dobrze jest zjeść sałatkę owocową lub owoce w całości. Można również zjeść jajka na twardo.
Nabiał jest bardzo ważny w diecie Wall Street. Podczas jego rozkładania następuje wytworzenie odpowiedniej ilości energii potrzebnej pracownikowi na cały dzień. Dlatego jeżeli makler już skusi się na ewentualne przekąski pomiedzy posiłkami to powinny być to jogurty lub niskokaloryczny ser.
Oczywiście praca w korporacji nie może się obejść bez lunchu. Nie raz na takich spotkaniach padejmowane są decyzje wazniejsze niż na zebraniach rady nadzorczej. Dr Bauer równiez sugeruje żeby na lunch zjadać sałatkę warzywną albo owocową (ewentualnie sałatkę z kurczakiem) – warunek jest taki, że trzeba się wystrzegać majonezu. Jeżeli robimy sobie do pracy kanapki to tylko i wyłącznie z chleba pełnoziarnistego.
Praca na giełdzie podobnie jak praca w korporacji ma to do siebie, że pracownik jako swój najważniejszy posiłek traktuje kolacje. Niekoniecznie to musi być jedzenie w domu. Szybki tryb życia zmusza maklerów do stołowania się w restauracjach. W tym przypadku należy unikać dań smażonych i skupić się głównie na gotowanych. Nie w każdym lokalu takowe podają więc przed pójściem na wieczorny posiłek należy zrobić odpowiedni research restauracji.
Powinno się unikać spożywania posiłków w samolotach, hotelach czy na imprezach firmowych. To jest tak naprawdę najtrudniejszy moment tej diety ponieważ podczas firmowych imprez najtrudniej jest się zmusić do tego aby nie podbierać przekąsek ze szwedzkiego stołu. Ciężko jest równiez odmówić spożywania alkoholu. Dr Bauer pisze jednak, że jest to konieczne aby dieta przebiegała prawidłowo. Niestety makler jeżeli chodzi o dietę musi być tak samo konsekwentny w działaniu jak przy podejmowaniu decyzji giełdowej.